Dzień ślubu Roksolany i Łukasza

Na dzień ślubu Roksolany i Łukasza czekałam z niecierpliwością.

Roxy miałam przyjemność fotografować lata temu i ujęła mnie swoją urodą. W międzyczasie trochę na siebie wszyscy „wpadaliśmy” przy okazji przeróżnych fotograficznych okoliczności przyrody 🙂

Aż wreszcie nadszedł ten dzień – ślub Roksolany i Łukasza.

Generalnie rzecz biorąc – czułam, że to będzie dobry dzień: sporo znajomych twarzy, towarzystwo wesołe i skore do zabawy, piękna, nowa sala. No i właśnie tak było!  Myślę, że Młodzi szybko tego dnia nie zapomną: wszystko zapięte na ostatni guzik, wszystko zagrało najlepiej jak mogło – przynajmniej w moim odczuciu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *