Jola i Rysiu i ich “sesja narzeczeńska” – jakkolwiek oboje są już wiele lat po ślubie, to ten tytuł nie jest pomyłką.
…spotkaliśmy się w okolicznym parku.. Nie miałam pojęcia jak wyglądają, kim są..
Już z daleka zwróciła jednaj moją uwagę para ludzi trzymających się za ręce. Od razu miałam skojarzenie z tytułem filmu “50 pierwszych randek”. Chociaż pewnie w ich przypadku w tym tytule byłoby “Tysiąc…”
No i tak – okazało się, że to właśnie oni przyszli na tę sesję dla pary. I od razu poczułam, że to z mojej perspektywy trochę sesja narzeczeńska, bo tak świeże i prawdziwe były ich wzajemne emocje i gesty.
Co ja tu będę opowiadać – serdecznie zapraszam do świata tych dwojga pięknych ludzi. Zobaczcie sami.
Jola i Rysiu. <3
PS. Muszę, że się uduszę.. Szanuję również fakt, że nie miałam podczas obróbki zdjęć udoskonalać ich wyglądu. “Tacy jesteśmy”..




























