Z Edytą i Marcinem nad Bałtykiem, czyli najkrótszy plener ślubny świata…

Zróbmy to nad Bałtykiem powiedzieli… I co? I prawie nam się udało 🙂

Taaaaak… to był wyjazd pełen przygód… „trochę” kilometrów nocą, niepewna pogoda i duuuużo dobrych chęci…. Skończyło się na tym, że około 20 minut po skończeniu makijażu i przygotowań.. około 20 minut od rozpoczęcia sesji foto – zaczął padać deszcz…. Oto efekty tej mini-sesji… 🙂 PS. wieeelkie podziękowania dla Madzi i Ani za wspaniałą asystę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *