G+J, czyli trochę o bliskości….

Sesja narzeczeńska, partnerska, małżeńska – nie wiadomo w sumie jak ją nazwać 🙂 Przecież ostatecznie to nie jest ważne. Idea jest taka, żeby opowiedzieć o wzajemnej bliskości, cieple, zaufaniu, zabawie. O szczęściu.

A w ogóle, to wypatrzyłam tę dwójkę na pewnym weselu – kilka lat temu… O ta tym 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *